Urlop tacierzyński

miejsce dla każdego tatusia

Moderatorzy: michell, Szkorbik, Eliz@, dodocia, Marzena, moderatorzy

michell
Site Admin
Posty: 7313
Rejestracja: pt sie 18, 2006 9:10 am
Lokalizacja: KrakĂłw
Kontakt:

Urlop tacierzyński

Postautor: michell » czw cze 18, 2009 4:18 pm

Coraz więcej mężczyzn decyduje się na urlop tacierzyński. Bez mrugnięcia okiem rezygnują z pracy, by w spokoju poświęcić się wychowywaniu dzieci. Chcą w ten sposób pomóc swoim partnerkom, a na dodatek udowodnić wszystkim wokół, że wbrew stereotypom tata w domu potrafi doskonale dać sobie radę.

Janusz Skrzynecki z warszawskiego Ursynowa robi furorę na każdym placu zabaw. Wystarczy, że pojawi się tam z córeczką, Sandrą, a natychmiast znajduje się w centrum zainteresowania matek pilnujących dzieci. Zdziwienie kobiet sięga zenitu, kiedy Janusz zdradza, że po 14 tygodniach w domu jego żona wróciła do pracy, a on zastąpił ją na macierzyńskim. – Czasem czuję się jak „chłop – dziwo” albo jakiś nieudacznik – śmieje się Skrzynecki. – Facet, który zajmuje się dzieckiem, podczas kiedy żona zarabia pieniądze, nie zawsze jest traktowany poważnie! Tymczasem ja przeżywam przygodę życia: obserwuję rozwój Sandry, pokazuję jej świat i w pełni odczuwam swoje rodzicielstwo. Nie jestem weekendowym tatusiem, ale ojcem pełną gębą. To ciężka praca, ale za to jaka satysfakcja! Większa niż podpisanie lukratywnego kontraktu dla firmy!

Zadziwiająca decyzja
Janusz przyznaje, że koledzy z firmy motoryzacyjnej przyjęli ze zdumieniem jego decyzję o wykorzystaniu pozostałych czterech tygodni urlopu macierzyńskiego żony. Myśleli stereotypowo: to żona, copywriterka w agencji reklamowej powinna zostać w domu, bo on zarabia więcej. Byli przekonani, że rezygnując z pracy, Janusz traci finansowo. Nic bardziej mylnego! Zasiłek za okres urlopu macierzyńskiego wynosi sto procent wynagrodzenia. Tyle wpływa na konto Janusza. Koledzy straszyli go, że po zakończeniu urlopu może mieć kłopot z powrotem do pracy.
To kolejny mit. Ojcowie, tak samo jak matki, mają prawnie zagwarantowany powrót na swoje stanowisko. Przysługuje im też niewykorzystany urlop za czas, jaki spędzili z dzieckiem. – Nic nie tracę, a zyskuję mnóstwo wiedzy o Sandrze – uśmiecha się Janusz. – Nie boję się kąpać, przewijać, wiem, co i o której godzinie córka powinna zjeść. Dzięki temu, że jestem non stop z Sandrą, doskonale rozumiem jej gaworzenie. Nie zgaduję, co chce mi powiedzieć, nie denerwuję się, nie irytuję. Wiem, kiedy chce pić, czy ma pełną pieluchę. Rozszyfrowuję sygnały, jakie mi daje, gdy chce spać. A gdy po przebudzeniu, woła do mnie „tata”, czuję się najszczęśliwszym facetem na świecie. Żona bywa zazdrosna o chwile, które spędzam z córką…

Ojcowie mają swoje prawa
Janusz to jeden z niewielu tatusiów, którzy decydują się zastąpić żonę na macierzyńskim. W Polsce takich jak on jest zaledwie 1 procent! W innych krajach tatusiowie dostają bowiem zasiłki pieniężne i urlop na czas urodzin potomka. Na szczęście w Polsce też szykuje się rewolucja w tej dziedzinie. Rząd Donalda Tuska postanowił zachęcić ojców do opieki nad maluchami. Każdy pracujący tata będzie mógł w ciągu roku od narodzin dziecka wziąć 2 tygodnie dodatkowego urlopu. Skorzysta z niego, gdy na macierzyńskim będzie już matka dziecka. Z przywileju w pełnym wymiarze da się skorzystać od 1 stycznia 2012 r. Póki co, od 2009 roku wydłużył się urlop macierzyński: z 18 do 20 tygodni przy pierwszym dziecku. To dodatkowy czas i dla tatusiów.
Marek Zieliński z Wrocławia już umówił się z żoną, że kiedy ich synek Miłosz skończy 14 tygodni, ona wróci do pracy, a on zostanie w domu. Już nie może się doczekać 6 tygodni, spędzonych z dzieckiem. – To będzie wspaniały czas dla nas obu – mówi Marek. – Mam kolegę, który właśnie wrócił do pracy z tacierzyńskiego. Żałował, że mógł być z dzieckiem tylko 4 tygodnie. Jego synek chodzi teraz do przedszkola i wyróżnia się na tle innych dzieci. Spokojny, ma duży zasób słów. Jest bardzo pogodny. Wierzę, że to dzięki temu, że rodzice spędzali z nim tyle samo czasu i po równo dzielili się z nim miłością.


Z życia wzięte
Marek idzie za przykładem swojego przyjaciela. Tymczasem scenarzyści serialu „Na Wspólnej” mają nadzieję, że polskich tatusiów zainspiruje historia młodego, serialowego małżeństwa. Związek Marty (Joanna Jabłczyńska) i Filipa ( Marcin Chochlew) przechodził ciężkie chwile. Filip miał problemy w pracy, więc postanowił się zwolnić. Z Martą, która robi karierę w telewizji – jej autorski program dla młodych matek, odnosi duże sukcesy – zgodnie podzielili się obowiązkami. Domowe zajęcia przejął Filip. Początkowo obawiał się, że nie podoła obowiązkom związanym z opieką nad synkiem, ale coraz lepiej radzi sobie jako pełnoetatowy tata.
– Bycie „tatą na miejscu” sprawdza się nie tylko w serialach. Znam parę rodzin, w których ciężar wychowania biorą na siebie ojcowie – mówi dziennikarz TVN, Tomasz Zubilewicz. – Kobiety dobrze zarabiają i nie ma potrzeby, by ojcowie angażowali się zawodowo. Sam, gdyby zaistniała konieczność, zostałbym w domu na tacierzyńskim. Dzieci potrzebują opieki obojga rodziców. Przekonałem się o tym, gdy moja córka Marta i syn Łukasz byli mali. Żona dawała im ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Ja starałem się rozwijać ich pasje. Tak jest do dzisiaj. Marta jest uzdolniona wokalnie, więc często biorę ją do klubów jazzowych i na koncerty. Łukasza interesują militaria i jeśli jadę gdzieś w Polskę, jedzie ze mną. Zwiedzamy, szukamy ciekawostek historycznych, związanych z danym miastem. Bycie ojcem to zadanie na całe życie. A tacierzyński bywa nauką tabliczki mnożenia, przydatną do rozwiązywania równań, które pojawią się później.
Janusz Skrzynecki jest pewny, że przy następnym potomku też skorzysta z tacierzyńskiego. – Nie mam zamiaru zrezygnować z szansy na budowanie tak niezwykłej więzi z własnym dzieckiem – zapewnia. – Poza tym, czas spędzony z Sandrą bardzo zbliżył mnie i moją żonę. Chyba nikt bardziej od faceta na tacierzyńskim nie rozumie kobiet!

TATA NA URLOPIE
W Polsce jest zaledwie 1 procent ojców, decydujących się na tacierzyński! Za granica jest o wiele popularniejszy. W Szwecji z przywileju korzysta aż 42 procent tatusiów. We Francji dziećmi zajmuje się dwie trzecie ojców. Na czele są także Brytyjczycy.

Autor: Elżbieta Turlej

Źródło: Rodzice 06/09
................................................

Są u nas tatusiowie na urlopie tacierzyńskim?
A może są tatusiowie którzy nie mieli okazji bo ich dzieci urodziły się przed wejściem w życie przepisów dających możliwość urlopu dla tatusiów, ale skorzystali by z takiej okazji gdyby im się przydarzyła?
ObrazekObrazek
Szkorbik
*moderator
Posty: 836
Rejestracja: wt paź 25, 2005 1:19 pm
Lokalizacja: Przezmierowo
Kontakt:

Postautor: Szkorbik » wt cze 23, 2009 8:28 am

Ktoś w domku musiał zarabiać więc tacierzyński mi nie groził. Udało nam się na szczeście tak z pracą poukładać, że żonka pracuje od 6 do 10 a ja do pracy śmigam na 11 do 16-17. Tak więc dziewczynki cały czas są pod opieką ktoregoś z nas. Do mnie należy wysłanie starszej do szkoły i zajęcie się młodszą rano. Wieczorem zazwyczaj pilnuję, żeby dziewczyny wylądowały w łózkach o odpowiedniej porze. Wszystko to jednak wzięłoby w łeb gdybysmy oboje nie mieli bardzo wyrozumiałego szefostwa.
VIMEO<-nasze filmy
michell
Site Admin
Posty: 7313
Rejestracja: pt sie 18, 2006 9:10 am
Lokalizacja: KrakĂłw
Kontakt:

Postautor: michell » wt cze 23, 2009 8:59 am

Ja mam wrażenie że wyrozumiałe szefostwo do ginący gatunek
ObrazekObrazek
Tortil
~nowy na forum
Posty: 4
Rejestracja: pt mar 14, 2014 10:32 am

Postautor: Tortil » pt mar 14, 2014 11:07 am

podbiję temat żeby ojcowie chętni na urlop mieli aktualne info :) Podstawowe informacje mamy chociażby tutaj http://babyonline.pl/urlop-ojcowski-wzo ... ,r1p1.html.

Aha i nie mylmy urlopu ojcowskiego z urlopem tacierzyńskim, to dwie różne rzeczy!
SylwiaMatejczyk
~bywalec
Posty: 71
Rejestracja: czw lip 18, 2013 10:41 am

Postautor: SylwiaMatejczyk » śr mar 26, 2014 2:50 pm

Ostatnio będąc z rodziną w centrum handlowym mój syn zaciągnął mnie do Toys”R”Us. Na początku nie chciałem tam iść bo wiadomo, zabawki dla dzieci do tanich nie należą. Dlatego wyobraźcie sobie moje zdziwienie gdy spojrzałem na ceny! Tak tanio to chyba nigdzie nie ma, serio. I do tego te wszechobecne promocje. Na przykład zwierzęta piankowe różne rodzaje 20 zł taniej, karuzela z motylkami 25 zł taniej i (mój osobity) hit: jeździk 4 w 1 przeceniony aż o 100 zł! Tak więc polecam odwiedzić najbliższy sklep Toys”R”Us.
burkete
~nowy na forum
Posty: 5
Rejestracja: śr cze 18, 2014 9:46 am
Kontakt:

Postautor: burkete » śr cze 18, 2014 9:52 am

rzeczywiście ciekawe mają tam zabawki ale własnie ceny mi nie pasowały - ale skoro mozna trafić na promocje to czemu by nie
Kermit
gaduła 1 klasy
Posty: 662
Rejestracja: śr sty 22, 2014 2:51 pm

Re: Urlop tacierzyński

Postautor: Kermit » śr paź 19, 2016 8:03 am

Fajna sprawa i zdecydowanie na plus dla każdego ojca.

Wróć do „Ojcostwo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość