| Autor |
Wiadomość |
Malikka
~nowy na forum
Dołączył: 25 Sty 2008 Posty: 14
|
Wysłany: Czw Lip 30, 2009 1:32 am |
|
|
| Mam pytanie. Jak nauczyć dziecko, żeby dzieliło się z innymi? Staram się pokazywać Kubusiowi, że kiedy coś jemy, należy najpierw zaproponować innym, czy nie chcieliby się poczęstować, a zabawkami należy się dzielić. Nie wiem, skąd Kubuś wziął takie silne poczucie własności, kiedy coś ma, krzyczy: moje! wynika z tego wiele konfliktów między nim, a innymi dziećmi, dzieci płaczą, bo Kubuś nie chce dać im się pobawić swoimi zabawkami, natomiast inne zabawki zabiera i nie chce oddać. Czy inne mamy też mają ten problem? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
barola
ekspert od rozmów

Dołączył: 28 Lut 2006 Posty: 1827
|
Wysłany: Czw Lip 30, 2009 6:10 am |
|
|
| A ile lat ma Kuba? Zuzia ma 2 latka i dokładnie zachowuje się identycznie i to normalne w jej wieku. Pracuje nad nią ale zapewne to trochę potrwa jeszcze. Uczy się w ten sposób poczucia własności i odkrywa, że może okazywać emocje. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
michell
*moderator

Dołączył: 18 Sie 2006 Posty: 7015 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Lip 30, 2009 9:30 am |
|
|
To bierze się znikąd od taka psychika malucha , maluch nie rozumie pojęcia, "zaraz maciuś odda ci zabawkę" dziecko myśli że jeśli odda ulubiony samochodzik to już go nie odzyska przynajmniej tak gdzieś czytałam.
Też mam ten problem mój Stasio gdy siostra zabiera mu zabawkę urządza dantejskie sceny histerii.
Ale jakoś tłumaczymy staramy się pokazywać że można się bawić razem że jeśli np Ola dostanie cukierki to powinna się nimi podzielić, bo dzielenie się to fajna sprawa.
Nie wiem czy jest to skuteczna metoda bo nie zawsze udaje opanować złośników, ale myślę że przykład i pochwała ze strony rodzica dużo dadzą. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
marchewka
~nowy na forum
Dołączył: 31 Sty 2008 Posty: 9
|
Wysłany: Czw Lip 30, 2009 9:32 am |
|
|
No tak, to chyba dosc popularny problem... No właśnie, ile latek ma Twój Kubuś? Podobno dopiero od jakiegoś 3 roku życia dzieci zaczynają rozumieć, o co chodzi z dzielenie się. Trzeba wtedy je chwalić za każdym razem, kiedy to zrobią, świecić przykładem – wiem, może się wymądrzam, ale poczytaj sobie na ten temat w internecie -http://smyk.com/index.php?option=com_dlarodzicow&task=artykul&id=256&Itemid=48
tekst napisany przez panią psycholog i pedagog. Moim zdaniem niezły, jeśli chodzi o ten temat. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Malikka
~nowy na forum
Dołączył: 25 Sty 2008 Posty: 14
|
Wysłany: Czw Lip 30, 2009 10:38 am |
|
|
Kubuś ma dopiero 2... może rzeczywiście trzeba jeszcze spokojnie poczekać. Po prostu boję się, że wyrośnie na pazernego samoluba.
Podobno z dziewczynkami jest dużo łatwiej, jeśli o to chodzi  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
michell
*moderator

Dołączył: 18 Sie 2006 Posty: 7015 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Lip 30, 2009 10:59 am |
|
|
myślę że nie masz na co czekać dobry przykład i naukę dobrych manier trzeba zaczynać od początku choćby przez zabawę
tak jak w tym artykule
ja ci dam kluczyk ale ty mi daj swój samochodzik
dla przykładu
mnie się zawsze dziwiono dlaczego mojemu małemu synkowi każę zbierać zabawki w pokoju, przecież on taki malutki i nie rozumieją dlaczego ja nie mogę tego zrobić sama.
A ja mówiłam poczekajcie zobaczycie
-najpierw uczyliśmy się w trafianie do pudełka potem wraz gdy Stasio rósł robiliśmy zawody kto prędzej zapełni swoje pudełko zabawkami
teraz Staś ma prawie 4 latka i gdy mówię idziemy sprzątać pokój nie muszę się z nim szarpać kłócić czy krzyczeć bo kojarzy mu się to z zabawą a nie z przykrym obowiązkiem.
Chodziło o wyrobienie nawyku a nie przykrej nauce pod rygorem i tak samo chodzi o naukę dzielenia a na dobry przykład nigdy nie jest za wcześnie. Mając na uwadze to że dziecko uczymy również przez zabawę szanując jednak uczucia dziecka np nie każmy oddawać każdej zabawki
jeśli np synek ma ulubiony samochodzik którego nie wypuszcza z rąk nie ma sensu namawiać by się nim dzieliło. My też np nie chciałybyśmy pożyczyć ukochanej bluzki na którą odkładałyśmy tyle czasu koleżance z pracy, prawda? Maluch bo maluch też ma prawo to własnego zdania i nie koniecznie wyrośnie z niego samolub a odrobina asertywności jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
A co do tego że z dziewczynkami łatwiej to powiem tak zostaliśmy wychowane w przeświadczeniu że to my mamy sprawiać radość innym i nie przejmować się sobą i broń boże jeszcze żeby komuś sprawić przykrość. Dlatego duży procent kobiet które w dzieciństwie słyszały "Kasiu oddaj tą laleczkę Basi bo będzie jej przykro" kończy jako dojrzała kobieta bez własnego zdania zapominająca o sobie bo przecież najpierw musi uszczęśliwić dzieci męża..... itd. Wiec owszem w dzieciństwie prosta sprawa w dorosłym życiu katastrofa.
Gdzieś trzeba wobec tego znaleźć złoty środek. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dodocia
Site Admin

Dołączył: 11 Gru 2005 Posty: 4807 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Czw Lip 30, 2009 11:05 am |
|
|
też tłumaczę, ze dzielenie się jest fajne i jak Ty się podzielisz, to następnym razem inne dziecko podzieli się z obą. czasem jak Maryś zabierze Michałowi ulubiony samochodzik, a wiem, ze Michał koniecznie chce akurat ten, to namawiam go, aby w zamian za ulubiony dał jej do zabawy inny. zawsze godzi się na takie załatwienie sprawy, wtedy i wilk syty i owca cała
ps ja nadal przeżywam katusze nakłaniając michała do sprzątania  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcysia;))
gaduła 1 klasy

Dołączył: 09 Maj 2006 Posty: 627 Skąd: Aktualnie-sprzed ekranu komputera...
|
Wysłany: Czw Lip 30, 2009 6:04 pm |
|
|
Mój ma prawie 9 lat i ma ogromny problem z podzieleniem się, z odstąpieniem, z udostępnieniem z np-daniem kawałka pizzy -nawet nam ;/
Teraz to zauważyliśmy, wiem, że zbyt późno, ale pracujemy bardzo nad tym. Mozę to wynika z jedynactwa, z tego,m że zawsze wszystko ma i dostaje ? Może my sami wyrabiamy w nim egoizm mówiąc-to jest twoje, szanuj, pilnuj itp-np o rzeczach do szkoły, na wycieczkę ?
Mamy problem spory. Pracujcie od najmłodszych lat !! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dodocia
Site Admin

Dołączył: 11 Gru 2005 Posty: 4807 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pią Lip 31, 2009 5:25 am |
|
|
Michał potrafi sie dzielić. da kawałek jedzenia, czy poczęstuje cukierkiem, ale bywaja takie dania, którymi dzielić się nie chce, bo bardzo je lubi. nie zabraniam mu. ma prawo, ale czasem jak się bardzo upiera, to i ja się z nim nie dzielę, zeby wiedział, że całość tak samo działa w drugą stronę. Michał raczej musi wiedzieć, ze coś za coś, ze jak on da, to później sam dostanie.
parę dni temu, Michał wcinał loda. Marysia na widok jedzenia, zaraz się na niego rzuciła to poprosiłam, żeby się podzielił, a on nie. nie to nie, wzięłam czekoladkę i już idę do Marysi, a Michał daj. to tłumaczę, ze Ty masz loda, a ona ma czekoladkę. No to Michał zaraz dał jej loda polizać  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
marma
~nowy na forum
Dołączył: 27 Maj 2010 Posty: 28
|
Wysłany: Czw Maj 27, 2010 3:24 pm |
|
|
| Oczywiście najlepiej jest po prostu dawać dobry przykład dziecku. Oczywiście nie od razu Rzym zbudowano a więc dziecko potrzebuje trochę czasu, by nauczyć się dzielenia z innymi. Przede wszystkim nie wolno dziecko do tego zmuszać, może to bowiem odnieść odwrotny skutek |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Copyright © 2004-2010 erodzina.com, All rights reserved.
Posty są prywatnymi wypowiedziami użytkowników i erodzina.com jako portal nie ponosi za nie odpowiedzialności
|