| Autor |
Wiadomość |
Eszka
uzależniony od forum

Dołączył: 28 Lut 2005 Posty: 3355 Skąd: okolice Siedlec
|
Wysłany: Nie Sty 29, 2006 12:33 pm |
|
|
| Marzeczek napisał: | Naprawdę wasi mężowie farbują wam włosy?Ja mojemu aż tak bym nie zaufała.Przy jego zdolnościach musiałabym się pewnie ogolić na łyso.  |
mój naprawdę farbuje mi włosy już od 10 lat. I bardzo dobrze to mu wychodzi. Czasami jak coś mnie najdzie to pozwalam nawet obciąć włosy. Nie lubie chodzić do fryzjera, a muszę dość czesto farbować  _________________
Kaja 3 lata
Maja 10 lat |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tusiek15
guru forum

Dołączył: 08 Lip 2005 Posty: 5700 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Nie Sty 29, 2006 2:41 pm |
|
|
Wiecie co przeczytałam przez przypadek?
| Cytat: | Czym się różni damskie podejście do miłości od męskiego - rozmawiają Magda Jankowska, dziennikarka ELLE oraz Tomasz Szlendak, doktor socjologii.
magda Znajomy skarży się, że wracając do domu, czuje się, jakby szedł do znojnej pracy w fabryce. Drażni go porównywanie związku do ogrodu, który trzeba pielęgnować. "Miałem ogród - mówi. - To nie pielęgnacja, tylko harówka, przycinasz, podlewasz, chcesz odpocząć, nie ma mowy, czas na odchwaszczanie. To ma być miłość? Wracam zmęczony i chcę się odprężyć...".
szlendak Tak myśli wielu mężczyzn. Znam badania, z których wynika, że głównie nam związek kojarzy się z drugą pracą. Jeszcze 10, 15 lat temu (amerykańskie badania Evy Illouz) mężczyźni, choć robili dokładnie to samo co dziś, nie uważali tego za pracę. Starali się sobie radzić z emocjami swoich kobiet, kłócili się, godzili, układali, dbali o nowe doznania i uważali to za damsko-męską grę, która w dodatku dawała im przyjemność. Dzisiaj (badania Angie Burns) te same "czynności" to dla nich praca. Ciekawe, że mężczyźni niezmiennie twierdzą, że są z kobietą, bo zależy im na dobrym związku. Kobiety zaś mówią dziś, że są z kimś, dopóki go kochają, a gdy zaczyna je drażnić, idą w siną dal.
magda Może tak mówią, ale czy tak robią? Wiem, że nasi znajomi niekoniecznie są statystyczną przeciętną, ale jak się rozglądam, to widzę, że kobiety wcale tak łatwo nie odchodzą.
szlendak Byłem niedawno na imprezie - głównie pary trzydziestolatków. Dziewczyny miały za złe facetom, że za dużo piją, że się nimi nie zajmują, ale nie mówiły o tym wprost, tylko "robiły fochy". Wychodziły bez słowa, trzaskały drzwiami, wylewały męskie drinki itd. Przysłuchując się męskim rozmowom, odniosłem wrażenie, że odczytywanie kobiecych nastrojów było wodą na młyn męskich dyskusji: "ile ja się muszę napracować, żeby ją zrozumieć", "ile się muszę naharować, żebyśmy się jakoś dogadali", "o co jej chodzi" itd. Poszedłem więc podsłuchiwać kobiety. One w ogóle nie rozmawiały o mężczyznach, tylko o sobie. To była bardzo smutna impreza. Utwierdziła mnie w przekonaniu, że dziś to mężczyźni "pracują" nad miłością.
magda Nie przesadzaj z tymi fochami. Chyba prędzej chodzi o żale i pretensje. O to: "zmień się", "staraj się bardziej". Kto słyszy takie "zachęty", czuje się oceniany, jest na cenzurowanym - zupełnie jak w pracy.
szlendak Zgoda, też bym na to postawił. Kobiety coraz więcej wymagają. Bądź emocjonalny, rozmawiaj wrażliwie, okazuj uczucia, podejmując decyzje. Nieemocjonalny facet czuje się teraz przymuszany do partnerstwa rozumianego po kobiecemu. Jestem coraz mocniej przekonany, że partnerstwo zaczęło oznaczać forsowanie kobiecego, emocjonalnego sposobu życia w związku.
magda Partnerstwo po męsku to byłaby spółka handlowa. Kobiety uważają, że ich sposób i styl życia są lepsze - to fakt. My byśmy nie wywoływały wojen, nie rywalizowały na śmierć i życie, lepiej umiemy ocenić, co w życiu jest ważne - prawie wszystkie z nas mniej lub bardziej świadomie tak myślą. Pomysł partnerskiego związku też jest naszą zasługą, bo nie byłoby go bez rewolucji seksualnej. Może więc i trochę forsujemy nasz emocjonalny sposób rozumienia, czym jest dobry związek. W końcu, jak sam mówisz, świat zmierza w kierunku kobiet.
szlendak No i sama widzisz. Dziś mężczyzna wraca do domu jak na obce terytorium. To damski świat, niech będzie "lepszy" - taki nieagresywny, pełen emocji. Ale obcy. I do roboty, żeby się wykazać, że nie jest się samcem, który "nic nie rozumie". Zawsze tak będzie, dopóki będziemy się zastanawiać, kto jest lepszy - kobieta czy mężczyzna. Dopóki nie będziemy się doceniać za to, że jesteśmy inni. |
Zaczynam powoli rozumieć, że mam w domu meża nie okazującego emocje, taki typ w dawnym stylu, cos jakiś Marlon Brando
Za Chiny Ludowe nie chciałabym go zmienić  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kidusia
forumowicz

Dołączył: 17 Paź 2005 Posty: 183 Skąd: Lubin
|
Wysłany: Nie Sty 29, 2006 9:03 pm |
|
|
Do niedawna jedynym obowiązkiem mojego męża poza zarabianiem pieniędzy, było wynoszenie śmieci, sporadycznie posiedział godzinkę z Gosią. Ja nie pracowałam więc wszystko było na mojej głowie. Mężą nie obchodziło nic, a nawet wykręcał się od wielu obowiązków - szczególnie przy dziecku. Tak było przez ponad 1,5 roku...
Od 2 miesięcy pracuje i wszystko się zmieniło a mój mąż jest nie do poznania - opiekuje się dzieckiem jak nigdy wcześniej, robi zakupy, pomaga mi sprzątać. Jestem pełna podziwu, mój mąż jest niesamowity....  _________________ Małgosia
Nasz synek  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tusiek15
guru forum

Dołączył: 08 Lip 2005 Posty: 5700 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Pon Sty 30, 2006 12:13 pm |
|
|
Pewnie u mnie też tak byłoby.
Skorzystałam z rady przyjaciela Wkurzyłam sie i nie bacząc na to co zawsze, ze mogłabym sprawić mu przykrość, powiedziałam wszystko. NAwet podniosłam nieco głos.
Wymieniłam wszystko w punktach, powiedziałam dokładnie o co mi chodzi, a na koniec zaznaczyłam, ze nie chcę czuć sie jak służąca. Zrobił oczy ale przytaknął i.... zobaczymy.
Dodam, ze kiedy pół godziny wcześniej mówiłam troszke ogródkami o co mi chodzi, wogle mnie nie zrozumiał. NIC A NIC. Jakbym po chińsku mówiła.
A jak sobie pokrzyczałam to od razu dotarło  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szkorbik
*moderator

Dołączył: 25 Paź 2005 Posty: 833 Skąd: Przezmierowo
|
Wysłany: Pon Sty 30, 2006 3:53 pm |
|
|
No zawsze mówię, że my faceci jesteśmy prości. Do nas trzeba jasno i bez owijania w bawełnę. Wtedy w 9 przypadkach na 10 robimy to o co nas proszą lub to czego on nas wymagają. Nie zawsze mamy ochotę na gierki podjazdowe jakie nam Dorgie Panie fundujecie.
Podejrzewam Tuniu, że Twój Mąż teraz (przynajmniej na jakiś czas) będzie taki jak chcesz i jak wymagasz lub oczekujesz. A jak zacznie zapominać to mu o tym w JASNYCH i PROSTYCH słowach przypomnij . _________________ VIMEO <-nasze filmy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tusiek15
guru forum

Dołączył: 08 Lip 2005 Posty: 5700 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Pon Sty 30, 2006 4:30 pm |
|
|
Szkorbik, jesteś cfffaniak
Ale mądry  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marzeczek
fanatyk forum

Dołączył: 14 Lis 2005 Posty: 2476 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pon Sty 30, 2006 5:07 pm |
|
|
Zgadzam się.Do facetów trzeba mówić wprost o co nam chodzi bo są trochę niekumaci i w życiu się sami nie domyślą że należałoby coś sprzątnąć.Ale z drugiej strony głupio się czuje wydając ciągle mężowi polecenia,bo nie chcę żeby to wyglądało że się rządzę.I tak żle i tak niedobrze.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tusiek15
guru forum

Dołączył: 08 Lip 2005 Posty: 5700 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Pon Sty 30, 2006 6:03 pm |
|
|
| Marzeczek napisał: | .Ale z drugiej strony głupio się czuje wydając ciągle mężowi polecenia,bo nie chcę żeby to wyglądało że się rządzę.I tak żle i tak niedobrze.  |
I właśnie o to mi chodziło, bo po paru latach bedą mówić na mnie, że jestem jak herszt jakiś albo nie wiadomo kto. Że sie rządzę, że lubię mieć wszystko po swojemu. A ja chciałabym tego uniknąć. Tylko to wcale nie takie łatwe.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szkorbik
*moderator

Dołączył: 25 Paź 2005 Posty: 833 Skąd: Przezmierowo
|
Wysłany: Wto Sty 31, 2006 8:58 am |
|
|
[quote="tusiek15"] | Marzeczek napisał: | .Tylko to wcale nie takie łatwe.  |
A kto mówił, że małżeństwo i związek dwojga ludzi jest czymś łatwym prostym i przyjemnym? To ciagła "walka" lub kompromisy. Grunt to znaleśc ten magiczny złoty srodek, który sprawi, że Wy Drogie Panie nie będziecie musiały "rozkazywać" a my faceci nauczymy się co do nas w związku należy. Czasami trwa to kilka dni a czsami trzeba lat. Grunt to wierzyć w to, że się ten środek znajdzie. No i kochać, kochać i jeszcze raz kochać te drugą osobę. _________________ VIMEO <-nasze filmy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jolancie
~bywalec

Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 89 Skąd: Belgia ale poleczka
|
Wysłany: Wto Sty 31, 2006 4:46 pm |
|
|
mojego chlopa obowiazkiem jest co niedziele wyreczac mnie ze zmywania
to jego dzialka jest . _________________ pozdrawiam wszystkich i zycze milego kazdego dnia |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marzeczek
fanatyk forum

Dołączył: 14 Lis 2005 Posty: 2476 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto Sty 31, 2006 6:52 pm |
|
|
| Cytat: |
A kto mówił, że małżeństwo i związek dwojga ludzi jest czymś łatwym prostym i przyjemnym? To ciagła "walka" lub kompromisy. Grunt to znaleśc ten magiczny złoty srodek, który sprawi, że Wy Drogie Panie nie będziecie musiały "rozkazywać" a my faceci nauczymy się co do nas w związku należy. Czasami trwa to kilka dni a czsami trzeba lat. Grunt to wierzyć w to, że się ten środek znajdzie. No i kochać, kochać i jeszcze raz kochać te drugą osobę. |
Ależ ja kocham męża ale chodzi mi o to że już 15 rok mu tłumaczę czego od niego oczekuję a on i tak swoje.W końcu ile można.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szkorbik
*moderator

Dołączył: 25 Paź 2005 Posty: 833 Skąd: Przezmierowo
|
Wysłany: Wto Sty 31, 2006 8:15 pm |
|
|
Marzeczek to może czas kupić większy wałek do ciasta bo jak facet przez 15 lat nie złapał co do niego należy to podobroci może już być ciężko. _________________ VIMEO <-nasze filmy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marzeczek
fanatyk forum

Dołączył: 14 Lis 2005 Posty: 2476 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto Sty 31, 2006 8:32 pm |
|
|
OK.Kupię.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szarlotka
~nowy na forum

Dołączył: 07 Lut 2006 Posty: 10 Skąd: Market Weighton/Anglia
|
Wysłany: Sro Lut 08, 2006 10:04 pm |
|
|
hmmm mój kochany zajmuje się samochodem, zmywa naczynia, pomaga mi gotować (znaczy się obiera ziemniaki i inne warzywa które mi potrzebne ) sprzątamy razem (czasami oczywiście sie zdarza ze ja sprzątam jak on jest w pracy, albo on jak ma wolne a ja pracuje ) odkąd zrobił prawo jazdy on głownie jezdzi samochodem (choc to ja mam dłuzej prawko) nawet doszło do tego ze on mnie odwozi samochodem wtedy kiedy ma wolne...więc wstaje specjalnie o 6 rano zeby mnie odwieźć...heh miło z jego strony ) ogólnie trudno tu mowic co on robi bo staramy sie dzielic obowiązkami żeby wszystko nie było na jednej lub drugiej głowie... i tak myśle jest sprawiedliwie... _________________ po ślubie cywilnym
po ślubie kościelnym
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aguś
fanatyk forum

Dołączył: 08 Sty 2006 Posty: 2662
|
Wysłany: Czw Mar 23, 2006 12:16 pm |
|
|
Mój małzonek zawsze odkurza mieszkanko, wyniosi śmieci. Jak nie mam ochoty na gotowanie to po prostu on staje przy garach i robi pyszny obiadek. Jak mu sie chce to zrobi dużo. I podleje kwiatki jak trzeba. Kosi trawę - dla mnie nawet nie da trochę z kosiarka pochodzić Generalnie jak o cos go poprosze to to zrobi. Predzej czy później, ale zrobi.
Co zas do tłumaczenia facetom o co nam chodzi to niestety "na około" sie nie da. Oni po prostu chyba wolniej niz my myslą Trzeba walić z grubej rury. Wtedy nie będzie miał jeden z drugim możliwości powiedzenia, że nie zrozumiał aluzji  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Copyright © 2004-2010 erodzina.com, All rights reserved.
Posty są prywatnymi wypowiedziami użytkowników i erodzina.com jako portal nie ponosi za nie odpowiedzialności
|