Bezpieczne i szczęśliwe dziecko na rowerze

Od kiedy możemy wypuścić dziecko z rowerem na drogę publiczną?
Przed ukończeniem 10 roku życia maluch może jeździć po takich drogach jedynie pod opieką rodziców. Po ukończeniu tego wieku, ma możliwość zdania egzaminu na kartę rowerową. Karta rowerowa uprawnia go do korzystania z dróg publicznych do ukończenia 18 roku życia. Gdy osiągnie pełnoletniość nie będzie potrzebował już żadnych dokumentów.

O czym powinniśmy pamiętać kupując naszym pociechom rower?
Przede wszystkim o ich bezpieczeństwie, a takie zapewni nam odpowiednie wyposażenie. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 2002 roku stwierdza, że rower powinien być wyposażony w:

  • z przodu – w jedno światło barwy białej lub żółtej selektywnej,
  • z tyłu – jedno światło odblaskowe barwy czerwonej (kształt inny niż trójkąt) oraz jedno światło pozycyjne (również barwy czerwonej), które może być migające
  • sprawny hamulec (przynajmniej jeden)
  • sygnał dźwiękowy

Właściwe wyposażenie roweru naszych dzieci powinno zagwarantować ich dostateczną widoczność na drodze – zwłaszcza wieczorem, gdy nieoznakowany rowerzysta jest trudno dostrzegalny. W kwestii bezpieczeństwa pojawia się coraz więcej nowości. Ostatnio bardzo popularne są migające światła wykonane w technologii diod LED. Jeśli chodzi o tylnie lampy, to są one dopuszczone przez rozporządzenie i zalecane przez rowerzystów. Sprawiają one, że rower jest znacznie lepiej widoczny na drodze. Prawo nie wypowiada się w sprawie migającego oświetlenia przedniego, jednak nie zakazuje go. Zaleca się, aby w miarę możliwości stosować je również z przodu roweru. Migające diody LED koloru białego mocno poprawiają widoczność rowerzysty na drodze a dodatkowo przerywana sekwencja pozwala na oszczędność energii – to ważne, bo większość takich lamp zasilana jest za pomocą baterii a nie prądnicy rowerowej.

Na co trzeba uważać i jak chronić?
Oto wypowiedź jednej z mam na portalu rodzinnym: Jechałam właśnie przed chwilą autem… i tuż przed maską wyskoczyła mi z polnej drogi dwójka dzieci na rowerach! Dobrze, że  nie jechałam szybko… gdyby jechał ktoś inny nie mieli by szans…  Wtórują jej tutaj inni. Jak chronić nasze dzieci!? Czy dzieci i młodzież na rowerach to rzeczywiście kłopot? Przecież chcemy, żeby nasze pociechy rozwijały się fizycznie, były aktywne na świeżym powietrzu a nie tylko zalegały przed ekranem komputera…

Przed pierwszą wyprawą rowerową musimy dokładnie poinformować nasze dziecko jak ma się zachowywać na drodze i jakie przepisy ruchu drogowego je obowiązują. Np. trzeba pamiętać, że gdy w danym miejscu nie ma drogi dla rowerów, rowerzysta winien jechać poboczem drogi z zachowaniem szczególnej ostrożności. W ostateczności może korzystać z pasa jezdni.

W żadnym wypadku nie wolno rowerzystom jechać obok innego uczestnika ruchu drogowego. Powinien on także cały czas móc kontrolować swoją jazdę, czyli trzymać co najmniej jedną rękę na kierownicy i nogi na pedałach. Policja zwraca szczególnie baczną uwagę na młodych ludzi na rowerach, którzy podróżują trzymając się jadącego pojazdu – najczęściej autobusu. Takie zachowanie, popularne wśród gimnazjalistów, bardzo łatwo może doprowadzić do tragedii…

Jazda bez świateł po zmroku to najczęściej notowane wykroczenie – mówi pan Jarosław Lipiński, z-ca Komendanta Straży Miejskiej w Olsztynie – przejazd rowerem w na czerwonym świetle, bądź na przejściu dla pieszych […]. Te wykroczenia pojawiają się w naszych statystykach najczęściej. Potwierdza to relacje naszych czytelników, którzy nie raz ledwo uniknęli zderzenia z rowerzystą, który przemknął przez drogę. Jak oduczyć dzieci takiego zachowania? Przede wszystkim nie wolno dopuścić do tego, aby taka jazda weszła im w nawyk. Dzieci należy od samego początku uczyć zasad ruchu drogowego. Straż miejska w wielu szkołach prowadzi zajęcia profilaktyczne, na których prezentowane są dzieciom prawidłowe zasady poruszania się po drogach. Strażnicy miejscy rozmawiają z uczniami o kulturze osobistej, aby wiedzieli, iż nie są jedynymi użytkownikami dróg, aby wszystko co robią, robili z głową – kontynuuje Jarosław Lipiński. Ale to nie rozwiąże problemu.

Największa odpowiedzialność spoczywa na rodzicach. To oni muszą nauczyć swoje dzieci właściwego poruszania się po drogach i żadne działania Straży Miejskiej czy Policji nie zwolnią ich z tego obowiązku – one mają jedynie charakter uzupełniający.

Wspólna jazda rowerami całej rodziny
Dzieci obserwując rodziców naśladują ich. Ważne, żeby w obecności (i nie tylko!) dziecka, rodzic jasno pokazywał, że nie wolno przejeżdżać przez przejście dla pieszych, że powinno się zsiąść roweru nawet jeśli to przejście przez małą uliczkę. Od małego należy dziecko uczyć jazdy w kasku ochronnym a najlepiej dodatkowo w kamizelce odblaskowej. W chwili obecnej brak jest obowiązku używania kasku czy kamizelki odblaskowej w czasie jazdy rowerem, jednakże Policja propaguje i zachęca do używania zarówno kasku jak i kamizelki w celu poprawy własnego bezpieczeństwa – mówi mł. insp. Robert Zalewski z Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego KWP w Olsztynie.

Na zachodzie coraz popularniejsze są przyczepki rowerowe. Często umieszcza się w nich w specjalnym mocowaniu małe dziecko i w ten sposób podróżuje całą rodziną eliminując problem szybkiego zmęczenia, jakie nie raz dopada dzieci. Jednak w Polsce prawo bezwzględnie zakazuje przewożenia dzieci w ten sposób.

Bez wątpienia powinniśmy zachęcać nasze dzieci do jazdy na rowerze – to procentuje w przyszłości dobrym zdrowiem i dostarcza niesamowitych przygód. Ale przy braku rozwagi może doprowadzić do tragedii. Ruch miejski to nie dżungla – choć czasem sprawia takie wrażenie. Rowerzystę obowiązują takie same przepisy jak innych użytkowników dróg i nie może poruszać się po nich jak mu się podoba. Zwłaszcza, że konsekwencje ewentualnego wypadku rowerzysta poniesie bardzo poważne – nie rzadko – tragiczne. Dlatego uczmy nasze dzieci jak mądrze czerpać radość z jazdy rowerem.

Bartosz Orliński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.