Złoto połączone z wirusami może zwalczać raka

Jednostki wirusowe dostarczające do chorych komórek nanocząstek złota jednocześnie mogą być wykorzystane jako transportery czynników terapii genowej (genów), które pomogą drobinkom złota w ich zabójczym działaniu – donosi "Nano Letters".

Czternastoosobowy międzynarodowy zespół badawczy, koordynowany przez doktora Davida T. Curiela, łączący naukowców z ośmiu jednostek badawczych z trzech uniwersytetów z Holandii oraz Stanów Zjednoczonych Ameryki (USA), opracował nową metodę walki z nowotworami. Głównym problemem terapii antynowotworowych, zarówno obecnie stosowanych chemio- i radioterapii, jak i nowoopracowywanych nanotechnologicznych metod walki z rakiem, jest ich brak specyficzności, co oznacza, że czynniki lecznicze działają zarówno na chore jak i zdrowe komórki.

"Obecnie opracowane wirusowe wektory (np. adenowirusy), mogą wnikać tylko do chorych tkanek poprzez bardzo dokładne, na poziomie molekularnym, rozróżnienie komórek zdrowych od nowotworowych" – opisuje dr D. T. Curiel.

Jedną z metod skutecznego eliminowania komórek nowotworowych jest ich zabicie poprzez ogrzanie. Niska odporność nowotworów na podwyższoną temperaturę została wykorzystana przez nanotechnologów, którzy za pomocą zabsorbowanej przez nanocząstki złota energii promieniowania w bliskiej podczerwieni podgrzewają wnętrze chorych tkanek, niszcząc je.

"Dzięki chemicznemu połączeniu drobinek złota z cząstkami wirusowymi można bardzo precyzyjnie kierować zabójcze nanocząstki do chorych komórek" – wyjaśnia dr Curiel.

Naukowcy eksperymentalnie określili, że maksymalna liczba nanocząstek złota, jaka może połączyć się z wirusowym kapsydem (otoczką), by ten nie stracił swoich właściwości infekcyjnych, wynosi 1000.

Po dotarciu wirusów połączonych z nanocząstkami złota do tkanek i ich wniknięciu do wnętrza komórek nowotworowych, miejsce to należy oświetlić laserem pracującym w zakresie bliskiej podczerwieni.

Jak mówi doktor David Curiel, aby skutecznie zniszczyć chorą tkankę, wystarczy niezwykle krótki czas naświetlania laserem, którego światło aktywuje zabójcze działanie nanocząstek złota. Wszystko to ze względu na niewielkie rozmiary wykorzystanych drobinek złota.

"Aby efektywnie podgrzać wnętrze komórek nowotworowych, wystarczą femto-, ewentualnie pikosekundowe impulsy laserowe!" – dodaje dr Curiel.

Jedna femtosekunda to 0,000000000000001 sekundy. Pikosekunda trwa tysiąc razy dłużej, czyli 0,000000000001 sekundy.

Według naukowców opracowana przez nich nowa wirusowo- nanocząsteczkowa hybryda umożliwia nie tylko precyzyjne dostarczanie nanocząstek do chorych tkanek, ale również można za ich pomocą wprowadzić do komórek geny, które wspomogą terapeutyczne działanie nanocząstek.

Źródło: (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.