Rolipram nowym lekiem na chorobę Alzheimera

 

Choroba Alzheimera jest chorobą neurodegeneracyjną, w której dochodzi do powolnego niszczenia kory mózgowej, a w związku z tym do zaburzenia funkcjonowania poszczególnych obszarów mózgu, szczególnie rejonów odpowiedzialnych za pamięć.

Główną przyczyną choroby Alzheimera jest gromadzenie się w tkance mózgowej złogów białka beta-amyloidu, tworzących tzw. płytki starcze. Te złogi powodują niszczenie neuronów i zahamowanie ich zdolności do przekazywania sygnałów.

Rolipram jest lekiem z tzw. grupy inhibitorów (czyli "hamulców") fosfodiesterazy. Fosfodiesteraza IV jest odpowiedzialna za rozkład sygnałowej cząsteczki cAMP, która jest potrzebna dla stymulacji wzrostu tkanki nerwowej. Rolipram hamuje rozkład cAMP przez fosfodiesterazę IV, co powoduje, że cAMP zaczyna gromadzić się w uszkodzonej tkance nerwowej. Dzięki temu mogą zachodzić procesy potrzebne do regeneracji uszkodzonych nerwów.

Rolipram może poprawić także pamięć i zdolności poznawcze, oddziałując na centralny układ nerwowy. Lek ten jest stosowany w niektórych krajach w leczeniu depresji oraz badany w leczeniu wielu chorób neurodegeneracyjnych, np. stwardnienia rozsianego, jak również jako lek hamujący stany zapalne (prowadzone są badania nad zastosowaniem rolipramu w leczeniu astmy).

Grupa naukowców z Columbia University pod kierunkiem Ottabio Arancio i Michaela Shelanskiego odkryła, że pojedynczy cykl leczenia rolipramem poprawia pamięć i zdolności poznawcze.

Efekt ten utrzymuje się co najmniej 2 miesiące od podania leku. Co więcej, lek ten jest skuteczny nie tylko we wczesnych stadiach choroby, ale także u osób z zaawansowaną chorobą Alzheimera.

Kolejne badania będą miały na celu określenie optymalnej dawki leku oraz ustalenie, czy leczenie powinno być ciągłe, czy cykliczne, podawane w określonych odstępach czasu tak, by efekt poprawy pamięci był najlepszy.

Źródło: (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Previous post Olejek cytrynowy może zapobiegać objawom astmy
Next post Szczepienie przeciw grypie: w skórę wystarczy mniej