Bosa do mnie przyjdź…

Są ludzie, dla których chodzenie boso to styl życia! Od butów stronią nie tylko podczas spacerów po parku czy plaży, ale także wybierając się na codzienne zakupy, do restauracji, do pracy. Stowarzyszenie Żyjących Boso (Society for Barefoot) to działająca przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych grupa promująca bose stopy. Uważają, że buty to zbędny balast, a bez nich nogi nie tylko wyglądają, ale i czują się lepiej. Szalony pomysł? Może wcale nie – nasi przodkowie radzili sobie przecież doskonale bez szpilek, sandałek czy kozaków.

Dla zdecydowanej większości z nas życie bez butów wydaje się nieprawdopodobne, ale może warto choć czasem o nich zapomnieć? Obuwie, szczególnie to z wąskimi noskami, wykonane ze sztucznych materiałów, bywa przyczyną bolesnych odcisków, otarć i halluksów. Stopy pozbawione dopływu powietrza stają podatne na rozwój infekcji bakteryjnych i grzybiczych, nadmiernie się pocą, a wieczorem – szczególnie w upalne dni – są napuchnięte i obolałe.

Gdzie nogi poniosą…
Warto wykorzystać sprzyjającą, wakacyjną aurę i pozwolić sobie na chwilę relaksu.
Oto kilka pomysłów na bose spacery:
1. nad morzem… W centrum Półwyspu Helskiego znajduje się Jastarnia z szeroką plażą, wydmami oraz pięknym sosnowym lasem. Przy akompaniamencie szumiących fal można wybrać się na bosy spacer w kierunku Kuźnicy lub Juraty, natomiast z powrotem skorzystać z leśnej ścieżki. Taki aktywny wypoczynek przysłuży się nie tylko stopom, ale korzystnie wpłynie na cały organizm. Piękne krajobrazy zachwycą spacerowiczów również w Słowińskim Parku Narodowym, gdzie można obejrzeć słynne ruchome wydmy. W okolicach Łeby, na odcinku o długości ok. 5 km podziwiać można najrozleglejsze i najwyższe na wybrzeżu "Białe Góry".

2. w puszczy… W północno-zachodniej Polsce, nad rzeką Drawą, znajduje się Puszcza Drawska z Drawieńskim Parkiem Narodowym. Jest to jedno z najmniej zanieczyszczonych miejsc w Polsce. Miłośnicy kajakarstwa mogą zdecydować się na spływ trasą, która wielokrotnie pokonał w młodości Karol Wojtyła. Spacerowicze docenią zagrożoną wyginięciem florę oraz odkryją bogactwo polan.

3. na polach Grunwaldu… Jedna z największych bitew średniowiecznej Europy rozegrała się 15 lipca 1410 roku na polach nieopodal wsi Grunwald. Co roku zjeżdżają się tam bractwa rycerskie, aby odtworzyć to historyczne wydarzenie. W inscenizacji bitwy bierze udział ok. 1000 osób. Warto się tam jednak wybrać nie tylko w rocznicę triumfu Jagiełły nad Krzyżakami. Na Polach Grunwaldzkich znajdują się: Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej, ruiny kaplicy pobitewnej, Kopiec Jagiełły oraz Pomnik Zwycięstwa Grunwaldzkiego. W okolicy można również pospacerować po Parku Krajobrazowym Wzgórz Dylewskich.

4. nad jeziorem… Jezioro Nidzkie wraz z otaczającymi je lasami jest najbardziej malowniczym fragmentem Puszczy Piskiej i stanowi rezerwat krajobrazowy. Urodę tego miejsca doceniła m.in. Agnieszka Osiecka – to tutaj powstała jedna z jej bardziej znanych piosenek – "Na całych jeziorach Ty".

5. w uzdrowisku… Nałęczów to miasto – ogród. Nie zabraknie tam terenów na długie spacery, choćby dlatego, że w sercu miasta znajduje się 20 hektarowy Park Uzdrowiskowy. Atrakcją jest Pałac Małachowskich, pijalnia wód z palmiarnią, staw z wysepką, przez którą przepływa rzeka Bochotniczanka, bogactwo gatunków drzew i krzewów oraz mnogość urokliwych zakątków i alejek.

6. w górach… Naturalne piękno przyrody, zapierające dech w piersiach panoramy, unikatowa fauna i flora – te wszystkie zalety gór można podziwiać na pieszych wycieczkach. Tu akurat chodzenie boso jest niewskazane, trzeba pamiętać o odpowiednim obuwiu i miękkich bawełnianych skarpetach. Po kilkugodzinnej wędrówce nie ma jednak nic przyjemniejszego, niż zanurzenie nóg w zimnej wodzie. Trudno o piękniejsze otoczenie dla takiej rozkoszy niż Wodospad Kamieńczyka – najwyższy po polskiej stronie Karkonoszy. Składa się z 3 kaskad o łącznej wysokości 27 metrów. Szlak wiedzie ze Szklarskiej Poręby, a jego pokonanie zabiera 2-3 godziny. W odprężeniu pomoże szukanie skarbów w górskich potokach – skrywają bogactwo kamieni szlachetnych i półszlachetnych, np. ametysty, agaty, kryształy górskie czy kwarce dymne.

Wakacyjna pielęgnacja
Wyjazd nad morze, nad jeziora czy choćby na polską wieś to doskonały pretekst do tego, by pozwolić stopom na chwilę wytchnienia i zadbać o ich zdrowie i urodę.

Długie, bose spacery z pewnością wpłyną korzystnie na kondycję stóp, mogą jednak sprzyjać drobnym skaleczeniom i otarciom, a także przyczynić się do przesuszenia i stwardnienia naskórka – szczególnie w okolicy pięt. Dlatego po każdym spacerze warto dokładnie wymyć stopy, wmasować w nie krem nawilżający i zastosować żel DERMOFIT firmy EMO-FARM, który – dzięki zawartości olejku z drzewka herbacianego – złagodzi podrażnienia i zmiany skórne i zapobiegnie infekcjom.

Kiedy stopy pozostają odkryte, trzeba pamiętać także o starannym pedicure. Raz w tygodniu dobrze jest zafundować stopom kąpiel z dodatkiem aromatycznych olejków i zmiękczających soli, starannie opiłować płytkę, odsunąć skórki i usunąć zrogowaciały naskórek.

Ratunkiem na dokuczliwe w upalne dni uczucie "ciężkości" będzie chłodna kąpiel i wypoczynek z uniesionymi nieco powyżej tułowia nogami – w ten sposób pobudzisz krążenie krwi i zapobiegniesz obrzękom.

Jeśli trudno cię przekonać do bosych wypraw, szczególnie starannie dobieraj letnie obuwie – zadbaj, by było wygodne, przewiewne i wykonane z naturalnych tkanin. Zrezygnuj z syntetycznych skarpet na rzecz bawełnianych lub wykonanych ze specjalnych materiałów przepuszczających powietrze, a rano i wieczorem wetrzyj w stopy DERMOFIT, który zapobiegnie nadmiernej potliwości i zneutralizuje nieprzyjemny zapach.

Olejek z drzewka herbacianego – apteczka i gabinet kosmetyczny w jednym
Lecznicze właściwości Melaleuca alternifolia odkryli przed wiekami australijscy Aborygeni, którzy sproszkowane liście drzewa wykorzystywali w leczeniu skaleczeń, ran, ukąszeń owadów, a także różnorodnych infekcji skóry i błon śluzowych. Swoją popularną nazwę rosnące niemal wyłącznie na obszarze Nowej Południowej Walii drzewko zawdzięcza brytyjskiemu podróżnikowi Jamesowi Cookowi, którego załoga używała naparu z liści jako środka przeciwko szkorbutowi, popijając go jak herbatę.

Wydestylowany po raz pierwszy w 1925 roku olejek trafił do powszechnego użytku, a o jego nadzwyczajnych właściwościach rozpisywali się naukowcy jeszcze w latach 20 ubiegłego wieku. Jako skuteczny środek antyseptyczny znalazł się nawet w podręcznych apteczkach żołnierzy armii australijskiej, walczących na frontach drugiej wojny światowej.

Wraz z pojawieniem się w latach 40-tych ubiegłego stulecia antybiotyków, naturalne środki o działaniu odkażającym i antybakteryjnym zeszły na drugi plan. Dopiero moda na niekonwencjonalne i naturalne metody leczenia przywróciła je do łask.

Dziś wyciąg z liści z drzewka herbacianego jest niekwestionowanym liderem wśród olejków aromaterapeutycznych. Jego skuteczność potwierdzają wyniki badań naukowych prowadzonych na całym świecie.

Olejek przyspiesza proces gojenia, wzmacnia odporność, uśmierza ból i ma właściwości dezynfekujące. Działa łagodząco, przeciwgrzybiczo i przeciwzapalnie. W przeciwieństwie do większości dostępnych środków antyseptycznych nie niszczy zdrowej tkanki i ma naturalne właściwości konserwujące.

Jest wykorzystywany jako aktywny składnik leków, parafarmaceutyków i kosmetyków stosowanych w leczeniu zmian trądzikowych, oparzeń, ukąszeń owadów, a także infekcji stóp, skóry głowy, błon śluzowych jamy ustnej i narządów płciowych wywołanych przez bakterie, grzyby i pierwotniaki.

W postaci naparów i aromatycznych inhalacji wspomaga walkę z przeziębieniem czy grypą i działa uspokajająco, a jego łagodzące i odkażające właściwości zostały wykorzystane w piankach i żelach do golenia. Dzięki charakterystycznemu zapachowi olejek znalazł zastosowanie w produkcji środków odstraszających owady, a także… ekskluzywnych perfum.

DERMOFIT  – przeznaczony dla osób ze skłonnością do grzybicy oraz nadmiernej potliwości stóp naturalny preparat zawierający 5-procentowy wyciąg z olejku z drzewka herbacianego. Łagodzi podrażnienia i zmiany skórne, stosowany regularnie zapobiega infekcjom, pielęgnuje skórę stóp i paznokcie, neutralizuje nieprzyjemny zapach.

Ma estetyczne opakowanie i wygodną w aplikacji formę żelu, nie pozostawia tłustego filmu i szybko się wchłania. W porównaniu z oferowanymi na rynku produktami konkurencyjnymi ma przystępną cenę, a jednocześnie jest produktem najwyższej jakości, przygotowanym na bazie naturalnych składników. DERMOFIT, 30 g e, 9,50 PLN

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

„Bosa do mnie przyjdź…”

Aby móc z dumą prezentować na plaży czy łące piękne, zdrowe i zadbane stopy, trzeba pamiętać o ich regularnej pielęgnacji.

Są ludzie, dla których chodzenie boso to styl życia! Od butów stronią nie tylko podczas spacerów po parku czy plaży, ale także wybierając się na codzienne zakupy, do restauracji, do pracy. Stowarzyszenie Żyjących Boso (Society for Barefoot) to działająca przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych grupa promująca bose stopy. Uważają, że buty to zbędny balast, a bez nich nogi nie tylko wyglądają, ale i czują się lepiej. Szalony pomysł? Może wcale nie – nasi przodkowie radzili sobie przecież doskonale bez szpilek, sandałek czy kozaków.

Dla zdecydowanej większości z nas życie bez butów wydaje się nieprawdopodobne, ale może warto choć czasem o nich zapomnieć? Obuwie, szczególnie to z wąskimi noskami, wykonane ze sztucznych materiałów, bywa przyczyną bolesnych odcisków, otarć i halluksów. Stopy pozbawione dopływu powietrza stają podatne na rozwój infekcji bakteryjnych i grzybiczych, nadmiernie się pocą, a wieczorem – szczególnie w upalne dni – są napuchnięte i obolałe.

Gdzie nogi poniosą…
Warto wykorzystać sprzyjającą, wakacyjną aurę i pozwolić sobie na chwilę relaksu.

Oto kilka pomysłów na bose spacery:

  1. nad morzem… W centrum Półwyspu Helskiego znajduje się Jastarnia z szeroką plażą, wydmami oraz pięknym sosnowym lasem. Przy akompaniamencie szumiących fal można wybrać się na bosy spacer w kierunku Kuźnicy lub Juraty, natomiast z powrotem skorzystać z leśnej ścieżki. Taki aktywny wypoczynek przysłuży się nie tylko stopom, ale korzystnie wpłynie na cały organizm. Piękne krajobrazy zachwycą spacerowiczów również w Słowińskim Parku Narodowym, gdzie można obejrzeć słynne ruchome wydmy. W okolicach Łeby, na odcinku o długości ok. 5 km podziwiać można najrozleglejsze i najwyższe na wybrzeżu „Białe Góry".
  2. w puszczy… W północno-zachodniej Polsce, nad rzeką Drawą, znajduje się Puszcza Drawska z Drawieńskim Parkiem Narodowym. Jest to jedno z najmniej zanieczyszczonych miejsc w Polsce. Miłośnicy kajakarstwa mogą zdecydować się na spływ trasą, która wielokrotnie pokonał w młodości Karol Wojtyła. Spacerowicze docenią zagrożoną wyginięciem florę oraz odkryją bogactwo polan.
  3. na polach Grunwaldu… Jedna z największych bitew średniowiecznej Europy rozegrała się 15 lipca 1410 roku na polach nieopodal wsi Grunwald. Co roku zjeżdżają się tam bractwa rycerskie, aby odtworzyć to historyczne wydarzenie. W inscenizacji bitwy bierze udział ok. 1000 osób. Warto się tam jednak wybrać nie tylko w rocznicę triumfu Jagiełły nad Krzyżakami. Na Polach Grunwaldzkich znajdują się: Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej, ruiny kaplicy pobitewnej, Kopiec Jagiełły oraz Pomnik Zwycięstwa Grunwaldzkiego. W okolicy można również pospacerować po Parku Krajobrazowym Wzgórz Dylewskich.
  4. nad jeziorem… Jezioro Nidzkie wraz z otaczającymi je lasami jest najbardziej malowniczym fragmentem Puszczy Piskiej i stanowi rezerwat krajobrazowy. Urodę tego miejsca doceniła m.in. Agnieszka Osiecka – to tutaj powstała jedna z jej bardziej znanych piosenek – "Na całych jeziorach Ty".
  5. w uzdrowisku… Nałęczów to miasto – ogród. Nie zabraknie tam terenów na długie spacery, choćby dlatego, że w sercu miasta znajduje się 20 hektarowy Park Uzdrowiskowy. Atrakcją jest Pałac Małachowskich, pijalnia wód z palmiarnią, staw z wysepką, przez którą przepływa rzeka Bochotniczanka, bogactwo gatunków drzew i krzewów oraz mnogość urokliwych zakątków i alejek.
  6. w górach… Naturalne piękno przyrody, zapierające dech w piersiach panoramy, unikatowa fauna i flora – te wszystkie zalety gór można podziwiać na pieszych wycieczkach. Tu akurat chodzenie boso jest niewskazane, trzeba pamiętać o odpowiednim obuwiu i miękkich bawełnianych skarpetach. Po kilkugodzinnej wędrówce nie ma jednak nic przyjemniejszego, niż zanurzenie nóg w zimnej wodzie. Trudno o piękniejsze otoczenie dla takiej rozkoszy niż Wodospad Kamieńczyka – najwyższy po polskiej stronie Karkonoszy. Składa się z 3 kaskad o łącznej wysokości 27 metrów. Szlak wiedzie ze Szklarskiej Poręby, a jego pokonanie zabiera 2-3 godziny. W odprężeniu pomoże szukanie skarbów w górskich potokach – skrywają bogactwo kamieni szlachetnych i półszlachetnych, np. ametysty, agaty, kryształy górskie czy kwarce dymne.

Wakacyjna pielęgnacja
Wyjazd nad morze, nad jeziora czy choćby na polską wieś to doskonały pretekst do tego, by pozwolić stopom na chwilę wytchnienia i zadbać o ich zdrowie i urodę.

Długie, bose spacery z pewnością wpłyną korzystnie na kondycję stóp, mogą jednak sprzyjać drobnym skaleczeniom i otarciom, a także przyczynić się do przesuszenia i stwardnienia naskórka – szczególnie w okolicy pięt. Dlatego po każdym spacerze warto dokładnie wymyć stopy, wmasować w nie krem nawilżający i zastosować żel DERMOFIT firmy EMO-FARM, który – dzięki zawartości olejku z drzewka herbacianego – złagodzi podrażnienia i zmiany skórne i zapobiegnie infekcjom.

Kiedy stopy pozostają odkryte, trzeba pamiętać także o starannym pedicure. Raz w tygodniu dobrze jest zafundować stopom kąpiel z dodatkiem aromatycznych olejków i zmiękczających soli, starannie opiłować płytkę, odsunąć skórki i usunąć zrogowaciały naskórek.

Ratunkiem na dokuczliwe w upalne dni uczucie „ciężkości” będzie chłodna kąpiel i wypoczynek z uniesionymi nieco powyżej tułowia nogami – w ten sposób pobudzisz krążenie krwi i zapobiegniesz obrzękom.

Jeśli trudno cię przekonać do bosych wypraw, szczególnie starannie dobieraj letnie obuwie – zadbaj, by było wygodne, przewiewne i wykonane z naturalnych tkanin. Zrezygnuj z syntetycznych skarpet na rzecz bawełnianych lub wykonanych ze specjalnych materiałów przepuszczających powietrze, a rano i wieczorem wetrzyj w stopy DERMOFIT, który zapobiegnie nadmiernej potliwości i zneutralizuje nieprzyjemny zapach.

Olejek z drzewka herbacianego – apteczka i gabinet kosmetyczny w jednym
Lecznicze właściwości Melaleuca alternifolia odkryli przed wiekami australijscy Aborygeni, którzy sproszkowane liście drzewa wykorzystywali w leczeniu skaleczeń, ran, ukąszeń owadów, a także różnorodnych infekcji skóry i błon śluzowych. Swoją popularną nazwę rosnące niemal wyłącznie na obszarze Nowej Południowej Walii drzewko zawdzięcza brytyjskiemu podróżnikowi Jamesowi Cookowi, którego załoga używała naparu z liści jako środka przeciwko szkorbutowi, popijając go jak herbatę.

Wydestylowany po raz pierwszy w 1925 roku olejek trafił do powszechnego użytku, a o jego nadzwyczajnych właściwościach rozpisywali się naukowcy jeszcze w latach 20 ubiegłego wieku. Jako skuteczny środek antyseptyczny znalazł się nawet w podręcznych apteczkach żołnierzy armii australijskiej, walczących na frontach drugiej wojny światowej.

Wraz z pojawieniem się w latach 40-tych ubiegłego stulecia antybiotyków, naturalne środki o działaniu odkażającym i antybakteryjnym zeszły na drugi plan. Dopiero moda na niekonwencjonalne i naturalne metody leczenia przywróciła je do łask.

Dziś wyciąg z liści z drzewka herbacianego jest niekwestionowanym liderem wśród olejków aromaterapeutycznych. Jego skuteczność potwierdzają wyniki badań naukowych prowadzonych na całym świecie.

Olejek przyspiesza proces gojenia, wzmacnia odporność, uśmierza ból i ma właściwości dezynfekujące. Działa łagodząco, przeciwgrzybiczo i przeciwzapalnie. W przeciwieństwie do większości dostępnych środków antyseptycznych nie niszczy zdrowej tkanki i ma naturalne właściwości konserwujące.

Jest wykorzystywany jako aktywny składnik leków, parafarmaceutyków i kosmetyków stosowanych w leczeniu zmian trądzikowych, oparzeń, ukąszeń owadów, a także infekcji stóp, skóry głowy, błon śluzowych jamy ustnej i narządów płciowych wywołanych przez bakterie, grzyby i pierwotniaki.

W postaci naparów i aromatycznych inhalacji wspomaga walkę z przeziębieniem czy grypą i działa uspokajająco, a jego łagodzące i odkażające właściwości zostały wykorzystane w piankach i żelach do golenia.

Dzięki charakterystycznemu zapachowi olejek znalazł zastosowanie w produkcji środków odstraszających owady, a także… ekskluzywnych perfum.

DERMOFIT  – przeznaczony dla osób ze skłonnością do grzybicy oraz nadmiernej potliwości stóp naturalny preparat zawierający 5-procentowy wyciąg z olejku z drzewka herbacianego. Łagodzi podrażnienia i zmiany skórne, stosowany regularnie zapobiega infekcjom, pielęgnuje skórę stóp i paznokcie, neutralizuje nieprzyjemny zapach.

Ma estetyczne opakowanie i wygodną w aplikacji formę żelu, nie pozostawia tłustego filmu i szybko się wchłania. W porównaniu z oferowanymi na rynku produktami konkurencyjnymi ma przystępną cenę, a jednocześnie jest produktem najwyższej jakości, przygotowanym na bazie naturalnych składników.

DERMOFIT, 30 g e, 9,50 PLN
Emo-Farm jest dynamicznie rozwijającą się polską firmą farmaceutyczną, powstałą z przekształcenia Wytwórni Artykułów Farmaceutycznych i Kosmetycznych „EMO”. Oferuje szeroką gamę preparatów leczniczych, materiałów medycznych i kosmetyków najwyższej jakości, opartych na wykorzystaniu nowoczesnych składników naturalnych i syntetycznych.

Jako pierwszy z polskich producentów firma wprowadziła na rynek produkty w wygodnej formie żelowej. Leki i kosmetyki z logo Emo-Farm są cenione przez konsumentów za ich skuteczność, oryginalne receptury, a także przystępną cenę. Firma pracuje w oparciu o najwyższe standardy nowoczesnej farmacji, medycyny i kosmetologii. Dbałość o wysoką jakość leków gwarantuje międzynarodowy certyfikat GMP.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Previous post Troska o zdrową cerę – klucz do urody
Next post Kawa na zimno? – INKA zdrowo orzeźwia!