Czy i kiedy iść do lekarza?

W związku z czym porada lekarska nie jest wówczas  niezbędna. Niemniej jednak istnieją sytuacje, w których złe samopoczucie jest sygnałem ostrzegawczym wymagającym niezwłocznej konsultacji lekarskiej.

Przede wszystkim wzmożoną czujność należy zachować u małych dzieci, a zwłaszcza niemowląt, u osób starszych i obciążonych chorobami przewlekłymi. U małego dziecka bowiem nawet kilkugodzinna gorączka może prowadzić do odwodnienia i stanu bezpośredniego zagrożenia życia, nie należy więc objawów infekcji nadmiernie lekceważyć. Podobnie u osoby w podeszłym wieku i schorowanej zwykła grypa może szybko przerodzić się w groźne zapalenie płuc. Dlatego u takich osób należy pilnie obserwować objawy i w razie ich gwałtownego narastania lub nadmiernie długiego przeciągania się skontaktować się z lekarzem.

W przypadku osób dorosłych sytuacja jest stosunkowo łatwiejsza. W końcu każdy z nas był kiedyś przeziębiony i większość chorowała również na grypę, więc objawy tych chorób są nam dość dobrze znane. Jeśli zatem kolejne zachorowanie nie różni się objawami od poprzednio doświadczanych, to wystarczy postępować tak jak doświadczenie i zdrowy rozsądek nakazuje. Z reguły oznacza to pozostanie w domu, zastosowanie typowych leków i poczekanie kilka dni aż choroba minie. O ile w tym czasie nie wydarzy się nic niepokojącego interwencja lekarza najprawdopodobniej nie będzie konieczna (chyba, że potrzebujemy zwolnienia z pracy). Istnieją jednak sytuacje, w których skorzystanie z fachowej pomocy będzie niezbędne.

Przede wszystkim podejrzane jest, jeśli objawy różnią się nasileniem lub charakterem od typowych dla przeziębienia lub grypy, np. gdy pojawia się duszność, kaszel z odkrztuszaniem ropnej wydzieliny albo inne objawy, których nie kojarzymy zazwyczaj z infekcjami górnych dróg oddechowych. Podejrzane jest również duże nasilenie objawów, np. nietypowo wysoka gorączka i/lub ich długi czas trwania. Generalnie można przyjąć, że jeśli czujemy się bardzo źle i po góra 3 dniach nie obserwujemy istotnej poprawy naszego stanu, to należałoby poszukać fachowej pomocy.

Pamiętać jednak należy, że drobne dolegliwości i zmęczenie po przebytej grypie mogą utrzymywać się nawet 2-3 tygodnie i niekoniecznie świadczą wtedy o wystąpieniu powikłań. Jeśli jednak takiemu pogrypowemu "ogólnemu rozbiciu" towarzyszą stany podgorączkowe, kaszel z odkrztuszaniem, czy inne objawy, zwłaszcza neurologiczne, to wizyty u lekarza nie należy odwlekać. Także gdy objawy, nawet niezbyt nasilone utrzymują się dłużej niż owe 2-3 tygodnie warto zasięgnąć fachowej porady. Powikłania pogrypowe bywają bowiem groźne, a im wcześniej wdroży się właściwe ich leczenie, tym lepsze jest rokowanie.

Źródło: CIoPiG www.ciopig.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.