Czy Polacy wiedzą, jak leczyć łupież?

Jak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez SMG-KRC** 48% respondentów wie, że łupież jest chorobą. Jednak czy Polacy wiedzą, jak leczyć łupież?  Czy umieją wskazać środki niezbędne w leczeniu łupieżu ?

Łupież jest chorobą, którą trzeba leczyć
Łupież jest poważnym problemem medycznym. Choroba ta, wywoływana przez grzyb  drożdżopodobny Pityrosporum ovale, charakteryzuje się widocznym, drobnopłatkowym złuszczaniem się naskórka skóry głowy. Drożdżak ten znajduje się na skórze każdego człowieka i w standardowych warunkach jest całkowicie nieszkodliwy. U osób dotkniętych łupieżem ilość komórek grzyba zwiększa się dwukrotnie, co prowadzi do nadmiernego złuszczania się naskórka. Objawy tej choroby można okresowo zaleczać, ale kluczową sprawą jest rozpatrywanie walki z łupieżem w kategoriach leczenia. Najskuteczniejszą metodą walki z dolegliwością jest zwalczanie łupieżu przez bezpośrednie działanie na jego przyczynę – na grzyb drożdżopodobny.

Jak leczyć łupież – lek czy kosmetyk
Na polskim rynku znajduje się obecnie bardzo dużo produktów leczniczych i kosmetycznych, służących do usuwania łupieżu. Osoby dotknięte tym problemem mają możliwość wyboru pomiędzy szamponami dostępnymi w sklepach, a produktami, często droższymi, z apteki. Szampony przeciwłupieżowe mogą zawierać różne substancje czynne, zwalczające objawy lub przyczyny łupieżu. Dobór właściwego produktu jest bardzo istotny, bowiem ogranicza ryzyko niepowodzenia w walce z chorobą.

Produkty lecznicze, dostępne w aptekach, są częściej niż inne szampony uznawane za najskuteczniejsze i najbezpieczniejsze w leczeniu choroby zwanej łupieżem. Zawierają one bowiem przeciwgrzybicze substancje czynne, które działają bezpośrednio na przyczynę choroby. Tylko leki apteczne, dostępne zwykle bez recepty, dają większą pewność skutecznego działania i bezpieczeństwo stosowania, jeśli stosuje się je według wskazówek umieszczonych w ulotce przez producenta.

W aptekach można też znaleźć produkty kosmetyczne, które, pomimo iż sprzedawane są wyłącznie w aptekach, nie są lekami. Preparaty te często zarówno swoim wyglądem, jak i opisem zawartym na opakowaniu, sprawiają wrażenie produktu leczniczego. Istotne jest zatem, aby umieć odróżnić lek od kosmetyku i zdawać sobie sprawę ze znaczenia, jakie te różnice mają dla pacjenta.

Zasadnicza różnica to standardy kontroli jakości i stabilności składu, a także bezpieczeństwa stosowania, które producent leku musi spełnić, aby dany produkt leczniczy został zarejestrowany i dopuszczony do obrotu.  Tylko leki poddawane są wieloletnim badaniom klinicznym, toksykologicznym, czy chemiczno-biologiczn-farmaceutycznym, które mają za zadanie potwierdzić ich skuteczność, a przede wszystkim zbadać bezpieczeństwo stosowania i odpowiednią jakość. Wymaga tego bezwzględnie procedura dopuszczania leku do obrotu.

Firma wprowadzająca lek musi zgromadzić bardzo obszerną dokumentację zawierającą wyniki badań. Dokumentacja taka jest następnie oceniania według ścisłych kryteriów przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych oraz Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego w Warszawie, gdzie dokonywane są kolejne analizy potwierdzające jakość i skuteczność produktu leczniczego.

Długi i żmudny proces rejestracji leku, który może trwać nawet 2 lata, finalizuje wydanie przez Ministra Zdrowia pozwolenia na dopuszczenie do obrotu. Integralną częścią takiego pozwolenia jest akceptacja tekstu ulotki dla pacjenta i charakterystyki produktu leczniczego. Dopiero po uzyskaniu pozwolenia producent ma prawo do wprowadzenia na rynek produktu zatwierdzonego w opakowaniu i z ulotką ocenioną podczas procesu rejestracji. Dowodem zarejestrowania leku na polskim rynku jest numer pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, który musi być umieszczony przez producenta na opakowaniu zewnętrznym produktu leczniczego oraz na ulotce. Jest to swego rodzaju certyfikat jakości, któremu pacjent może zaufać. To rejestracyjne sito sprawia, że wszystkie leki dostępne w aptekach są pewne, bezpieczne i  najwyższej jakości.

Droga kosmetyku do sklepu nie jest tak długa i wyboista. Wytwórca ma obowiązek zgłoszenia nazwy handlowej kosmetyku i producenta/importera do Krajowego Systemu Informowania o Kosmetykach wprowadzanych do obrotu w Polsce. I na tym kończą się procedury formalne – kosmetyk trafia na rynek. Za tekst opakowań i opisów działania kosmetyku odpowiada samodzielnie producent, żaden organ nie sprawuje nad tym nadzoru. Nie ma także nałożonej przepisami obowiązkowej i regularnej kontroli jakości składu.

Wszystko to sprawia, że również lekarze dermatolodzy mają większe zaufanie do leczniczych szamponów przeciwłupieżowych, jako do leków o dowiedzionej badaniami klinicznymi skuteczności i potwierdzonym profilu bezpieczeństwa dla pacjenta. "Lekarz będzie polecał lek do leczenia choroby, gdyż leki posiadają wieloletnią dokumentację z udowodnioną skutecznością działania. Podobnie, jak w przypadku innych chorób skórnych np. trądziku, przy łupieżu wskazane jest leczenie lekiem. Kosmetyki mogą być tylko uzupełnieniem terapii" – mówi dermatolog, dr Ewa Dawidowicz.

Wyłącznie stosowanie leków gwarantuje skuteczną, a przede wszystkim bezpieczną walkę z chorobą. Należy pamiętać – łupież jest chorobą, a chorobę leczymy lekami, nie kosmetykami.

* Liczba Polaków między 15 a 75 rokiem życia, którzy deklarują, że w ciągu ostatnich 3 miesięcy mieli łupież. Jest to ok. 10% dorosłej populacji Polaków. Dane z badania Target Group Index za rok 2004, SMG-KRC
** Badanie SMG-KRC, kwiecień 2005

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.