Odmładzanie bez skalpela

Młodość stała się atrybutem powodzenia, sukcesu. Walka o nią trwa od początku ludzkości, ale dzisiaj stała się synonimem XXI wieku. Każda kobieta pragnie… zatrzymać młodość, czas. Na Zachodzie od lat niesłabnącym powodzeniem cieszą się kosmetyki na bazie komponentów naturalnych. To dzięki nim, można opóźnić procesy starzenia, przywrócić młody wygląd, gładką jedwabistą  skórę.

Odkryciem ostatnich lat jest Shea Butter (Karite, masło Szi), znane od wieków ludom Afryki  Zachodniej.

Niezwykłe właściwości odmładzające, kojące, wykorzystywane były od niepamiętnych czasów. Niemal wszystkie historyczne zapisy przed XIX stuleciem wspominają Shea Butter. W dokumentach ze starożytnego Egiptu zachowanych z czasów królowej Kleopatry pochodzą wzmianki o karawanach kupców ciągnących z Afryki Zachodniej wiozących w glinianych słojach cenne Shea Butter, dla władców, możnych ówczesnego świata, aby zachowali młodość, piękno, zdrowie.

Wielu znanych z historii podróżników po krajach Afryki zamieszcza wzmianki o Shea Butter. Ibn Batouta XIV wieczny historyk, ambasador z posłania sułtana Maroka w swej misji do Mali, wspomina o różnych zastosowaniach Shea Butter.

Pierwszym Europejczykiem, który odbył podróż do delty rzeki Niger, był Szkot Mango Park. On jako pierwszy opisał botaniczną charakterystykę drzewa Shea i różne zastosowania pochodzącego z niego masła.

Shea Butter z terenów zachodniego krańca Afryki nosi nazwę Vitellaria paradoxa i różni się kolorem od pozyskiwanego z terenów Afryki Środkowej, zwanego Vitellaria nilotica. Z nasion owoców tego drzewa otrzymuje się masło Szi ( Shea Butter, Karite) wykorzystywane do celów kosmetycznych, leczniczych, spożywczych.

Natura obdarzyła Afrykę drzewem Shea, które jest jedynym Sapotacea rosnącym na wyschniętej ziemi sawanny afrykańskiej, rodzącym smaczne owoce o wiecznie zielonych liściach. Dorosłe drzewo ma zwykle wysokość od 9 do 12 m, lecz może osiągać 25 m, wiek do 300 lat.
Posiada krótkie, mocne konary pokryte na końcach soczystymi ciemnozielonymi liśćmi przypominającymi nasz dąb, obficie pokrywające drzewo w porze deszczowej.

Liście drzewa Shea szybko się odradzają, na miejsce tych, które opadły niezwłocznie wyrastają  nowe, co czyni, że konary nigdy nie są gołe.

Owoce swoim wyglądem przypominają małe avocado. Drzewo Shea pierwsze owoce wydaje po 25 latach, jednakże pełną wydajność osiąga w wieku 50 lat. Dojrzałe drzewo rodzi od 15 do 20 kg świeżych owoców, z których pozyskuje się około 3-4 kg pestek. Nasiona zawierają około 45 – 50 % tłuszczu, 45 % wody. Jeden kg Shea Butter osiąga się z przetworzenia 4 kg nasion.

Drzewo jest kapryśne, nie poddaje się woli człowieka, nie można go uprawiać. Urodzaj waha się z sezonu na sezon, będąc trudnym do przewidzenia, zaplanowania. Dlatego podaż nie jest stała, a ceny ulęgają znacznym wahaniom. Podejmowane próby zasadzenia drzew Shea nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, nawet jeżeli sadzonki wyrosły w drzewo, to nie rodziło ono owoców.

Rządy wielu krajów Zachodniej Afryki doceniają znaczenie, wartość drzewa dla gospodarki, bytu miejscowej ludności, dlatego też w większości z nich zakazane jest ścinanie drzew, zbieranie niedojrzałych owoców.

Nie zawsze jednak zakazy administracyjne skutkują; ograniczone zasoby innych, tanich źródeł energii powodują, że okoliczni mieszkańcy ścinają drzewa dla celów opałowych, a rolnicy palą przygotowując tereny pod nowe uprawy.

Cześć nasion pochwytywana jest przez ptactwo, które przenosi je na inne tereny dając w ten sposób początek nowego życia.

Mieszkańcy różnych krajów i plemion Afryki nadali masłu Szi  wiele nazw, tak jak by chcieli ten niezwykły dar natury zachować tylko dla siebie: nazywane jest Karite w Wolof, Nkuto, Kare lub Kolo w Peulh. Angielska nazwa to Shea Butter, która pochodzi od słowa „se” używanego przez plemię Bambaras w Afryce Centralnej.

Zbiorem owoców zajmują się wyłącznie kobiety, dlatego w Burkina Faso nazywają je „woman’s gold” – złotem kobiet. Wielorakie wykorzystanie drzewa Shea uzasadnia nazwę, jaką nadała ludność Afryki Zachodniej: „god send” – dar niebios.

Według wielowiekowej tradycji Shea Butter jest olejem i pożywieniem bóstw Obatala,Songo,Olokun i Orisha.

Każda cześć drzewa Shea znajduje swoje przeznaczenie:

  • kora wykorzystywana jest jako składnik w medycynie – w leczeniu niektórych dolegliwości wieku dziecięcego, niewielkich skaleczeń, zranień, dzięki posiadanym właściwościom kojącym, łagodzącym.
  • łupiny nasiona – jako środek odstraszający komary
  • owocowa część dostarcza roślinnego wartościowego oleju do gotowania, wyrobu mydła, pielęgnacji włosów i ciała.

Nasiona Shea maja twardą powłokę, rozkruszanie ich wymaga dużego wysiłku fizycznego. Doskwierający upał czyni pracę niezwykle ciężką, mimo to kobiety afrykańskie wykonują ją z wielką gracją w rytm pieśni poświęconych oczekiwanym zbiorom.

Zebrane nasiona przenoszą na głowach w wielkich koszach do okolicznych wsi, gdzie przy pomocy tradycyjnych metod – dużego drewnianego moździerza rozłupują łupinę nasiona wydobywając najcenniejszą zawartość Shea Butter – tłuszcz o jasnej lub złocisto zielonkawej barwie i gęstej konsystencji.

Metody pozyskiwania Shea Butter nie zmieniły się od wieków, przekazywane są w ramach plemion Afryki z pokolenia na pokolenie stanowiąc pilnie strzeżoną tajemnicę. Najbardziej pracochłonna metoda zimnego wyciskania (cold press) zapewnia zachowanie wszystkich znakomitych właściwości, pozbawia zanieczyszczeń, lecz uzyskiwane ilości masła Szi są znacznie mniejsze.

Tylko w ten sposób uzyskany produkt końcowy to 100% Pure Shea Butter zwany OMA zawiera wszystkie najbardziej cenne właściwości. Z uwagi na wysoką cenę tak pozyskiwanego surowca, tylko nieliczne firmy decydują się na zakup i stosowanie w produktach. Czołowe firmy kosmetyczne są zgodne, że produkt powinien zawierać nie mniej niż 10% Shea Butter dla kremów, lotionów, a 20% dla balsamów.

Autor: Elzbieta Skowron Życińska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.