Psychiatrzy: zrób coś dobrego dla swojego zdrowia psychicznego

 

Psychiatrzy zapewniają, że dbałość o zdrowie psychiczne to .in. akceptowanie siebie takim, jakim się jest, mówienie o swoich uczuciach, rozmawianie o trudnościach, pielęgnowanie przyjaźni i rodziny, twórcze działanie, a także aktywność fizyczna.

Według szacunków raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 2001 r., 450 mln ludzi na świecie cierpi z powodu zaburzeń psychicznych i nerwowych oraz problemów psychospołecznych: kłopotów z dostosowaniem się do życia w grupie, rodzinie, czy środowisku zawodowym, z porozumieniem się z otoczeniem.

Badania wykazują, że w Polsce dużym problemem jest napiętnowanie osób mających problemy psychiczne. Niemal co trzeci ankietowany przez CBOS w lipcu 2005 r. przyznał, że choroby psychiczne wywołują szczególny lęk, 76 proc. uznało, że ukrywa się choroby psychiczne jako wstydliwe, zaś 85 proc. badanych jest przekonanych, iż warunki życia w Polsce szkodzą zdrowiu psychicznemu.

Zaburzenia psychiczne i psychospołeczne dotykają ludzi w każdym wieku. Według prof. Ireny Namysłowskiej, krajowego konsultanta w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, ok. 9 proc. młodych Polaków cierpi na zaburzenia emocjonalne. Jej zdaniem, spora część dzieci i młodzieży, choć powinna korzystać z profesjonalnej pomocy, pozostaje bez niej – prawdopodobnie ze względu na małą jej dostępność oraz obawę przed społecznym napiętnowaniem, że jest się chorym psychicznie.

Rozpowszechnienie zaburzeń psychicznych wzrasta razem z wiekiem populacji. Ludzie starsi często cierpią z powodu depresji, która, podobnie jak np. choroby psychiczne, nierzadko jest pochodną stanu zdrowia fizycznego. Dr Tadeusz Parnowski uważa, że psychiczna starość następuje wtedy, kiedy krytycyzm i negatywne nastawienie dominują nad pozytywnym.

"Pogodny stary człowiek to pogodne, bezpieczne społeczeństwo. Tam, gdzie społeczeństwo nie stwarza poczucia bezpieczeństwa, mało jest pogodnych starszych ludzi" – dodał.

Źródło: (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Previous post Dializa to nie wyrok
Next post Bóle dnia codziennego