Wczesne aparatowanie

 

Dzięki procesom społecznej adaptacji dziecko uczy się używać krtani, języka, warg, podniebienia, szczęk do produkcji dźwięków mowy, a więc narządy pierwotnie przeznaczone do oddychania, żucia i połykania czyni wtórnie narządami mowy. Zdrowe, prawidłowo słyszące dziecko przyswaja sobie mowę w ciągu pierwszych 5-6 lat życia. 3-latek potrafi już porozumieć się z człowiekiem dorosłym, aczkolwiek jego mowa daleka jest jeszcze od doskonałości. Występują pewne odrębności językowe, brakuje ukształtowania pod względem dźwiękowym, czego nie powinniśmy już obserwować u 6-latka.

Przyjmuje się, że szczególnie istotny dla rozwoju umiejętności mowy jest okres pierwszych 2 lat życia dziecka. Zyskał nawet miano okresu krytycznego, tzn. takiego, w którym doświadczenia zmysłowe ze środowiska mają zasadniczy wpływ na rozwój i organizację układu nerwowego, w tym drogi słuchowej. Jeśli w tym okresie dziecko niedosłyszące nie otrzyma odpowiedniej ilości bodźców dźwiękowych z otoczenia, nie będzie w stanie wykorzystać wszystkich swoich możliwości i rozwinąć ich w umiejętności związane z rozumieniem i produkcją mowy.

Obecnie, za sprawą badań przesiewowych, mamy możliwości wczesnego wykrywania wad słuchu u noworodków i niemowląt. Pod pojęciem badanie przesiewowe kryje się badanie szybkie, proste, nieinwazyjne, które z dość dużą dokładnością pozwoli stwierdzić, czy słuch dziecka jest prawidłowy, czy też podejrzewamy niedosłuch, który wymaga dalszej, dokładniejszej diagnostyki. Lata 70-te i 80-te przyniosły ze sobą rozwój technik tzw. obiektywnych, których wynik nie zależy od reakcji, współpracy dziecka, a więc umożliwiają określenie progu słyszenia już u noworodka. Zgodnie z przyjętymi na świecie trendami wada słuchu powinna być zdiagnozowana przed ukończeniem przez dziecko 3 miesiąca życia.

Wczesne zdiagnozowanie wady słuchu powinno pociągać za sobą równie szybką interwencję, czyli zaopatrzenie dziecka w aparaty słuchowe. Czas bez aparatu słuchowego jest czasem bezpowrotnie straconym. Im trwa dłużej, tym szanse dziecka na skuteczną rehabilitację słuchu i mowy drastycznie maleją. Dziecko z obustronnym niedosłuchem zawsze aparatujemy obustronnie. Obustronne protezowanie zapewnia lepsze rozumienie mowy, zwłaszcza w hałasie, poprawia lokalizację dźwięków w otoczeniu, powoduje generalnie lepszy komfort słyszenia. Wiele badań wykazuje, że dzieci które wcześnie otrzymały aparaty słuchowe, wykształciły mowę o wiele lepiej niż te które otrzymały aparaty w późniejszym okresie. Jak diagnoza niedosłuchu powinna zostać ukończona przed końcem 3 miesiąca życia dziecka, tak proces aparatowania powinien zostać zamknięty przed ukończeniem 6 miesiąca życia dziecka. Takie postępowanie znacznie zwiększa szanse dziecka na rozwój mowy w okresach zbliżonych do tych, które spotykamy u dziecka prawidłowo słyszącego.

Równie istotny jak wczesna diagnoza jest proces rehabilitacji słuchu i mowy, – włączony odpowiednio wcześnie, równolegle z aparatowaniem, prowadzony systematycznie, intensywnie. Rodzice dziecka niesłyszącego muszą być świadomi, że samo zaopatrzenie w aparaty słuchowe nie rozwiąże problemu, nie zapewni dziecku rozwoju mowy. Dopiero połączone z prawidłowo prowadzoną terapią logopedyczną może przynieść spodziewane efekty. Rodzice muszą być tez świadomi skali problemu i trudności z jakimi spotkają się na pewno już w pierwszych miesiącach, musza być świadomi konieczności swego zaangażowania w proces rehabilitacji. Zgromadzenie wszystkich elementów: wczesnej diagnozy, wczesnego aparatowania i rehabilitacji, zaangażowania rodziców może nie gwarantuje osiągnięcia celu jakim jest podjecie przez dziecko w przyszłości normalnego życia, gdzie umiejętność porozumiewania się za pomocą mowy jest niezbędnym warunkiem adaptacji w społeczeństwie, ale z pewnością ten cel znacznie przybliża.

Źródło: www.ichs.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.